niedziela, 22 maja 2016

Frugo Kisiel pomarańczowy, zielony z żelkami (słodki kubek) GELLWE

Uwielbiam wszelkiego rodzaju kisiele a najbardziej te owocowe. Jeżeli chodzi o dzisiejszą recenzję znajdą się w niej dwie propozycje od Delecty a mianowicie Kisiel Frugo Zielony oraz Kisiel Frugo Pomarańczowy. Nie było by nic dziwnego i niezwykłego gdyby nie to że powyższe propozycje są kisielami sporządzanymi na zimnej wodzie. 

Praktycznie powinniśmy mieć gotowy smakołyk w cztery minuty. Jest to dla mnie o tyle dobra propozycja ponieważ tak jak wspomniałem uwielbiam kisiele jednak że tylko i wyłącznie zimne – w momencie jak najdzie mnie smak na kisiel muszę go zrobić i odczekać dwie godziny aż będzie on zimny i taki fajnie gumowaty. Wybrałem proszek z Frugo Pomarańczowym i wtedy doczytałem że w środku znajdują się również mocno kwaśne żelki – ciekawy pomysł więc kupiłem to bez wahania. Szklankę uzupełniłem 175 mililitrami zimnej, podkreślam zimnej wody i wsypałem całą zawartość papierowej torebki do środka. 



Pierwsze odczucie – zapach był mało zachęcający i taki mało owocowy był po prostu dziwny. Do kubka wpadł drobno mielony proszek wraz z fajnymi żelkami w kształcie kultowego napoju Frugo. Uwielbiałem go więc miałem wielką nadzieję że powyższy kisiel przypomni mi smak tego napoju. Mieszając energicznie woda zmieniała konsystencję w napowietrzony żel a później faktycznie wyszedł kisiel (uwaga trzeba mieszać dość długo ponieważ tylko wtedy uzyskamy pożądaną konsystencję.) Przyszła pora na degustację i tu… zawiodłem się jak cholera, kisiel jest mocno słodki, rzekoma posypka kwaśna na żelkach została wypłukana przez wodę przez co żelki stały się również słodkie. Generalnie smak słabo przypominał smak Frugo, którego pamiętam z dawnych czasów. Smak był mdły jednak wszystko inne było naprawdę genialne w szczególności konsystencja. Smak nie podszedł mi ponieważ był zbyt egzotyczny i słodki. 

Reasumując konsystencja żelu była naprawdę dużym plusem, kolejną zaletą kisielu jest metoda jego przygotowania tj. jest metoda na zimno. W momencie gdy pojawią się kisiele o smakach tradycyjnych kupuję to bez problemów i marudzenia!

wtorek, 17 maja 2016

Ciasto marchewkowe - Delecta (Zrobiłem i jest Ok!)

Często jest tak, że kupa spulchniaczy i chemia sprawia, iż wypieki instant wychodzą do dupy. Nowe propozycje od Delecta mocno mnie zaintrygowały, po pierwsze opakowanie, które jest wprost idealne (grafik musiał być mistrzem, ponieważ PRL przerobił w coś pięknego), a po drugie ciasto marchewkowe...

Ciasto marchewkowe jadłem w kawiarenkach i bardzo mi smakowało, nigdy nie miałem odwagi aby zrobić je samemu dlatego pomyślałem czemu nie... i paczuszka wylądowała w moim koszyku. 

W domu otworzyłem opakowanie od razu po powrocie, akurat spodziewałem się wyrozumiałych gości więc chciałem wypróbować specyfik na większym gronie testerów. Faktycznie czuć mocno przyprawami do piernika, cynamon, goździk możliwe że nawet kardamon. W sumie gdyby proszek podano mi pod nos i wąchałbym go z opaską na oczach powiedziałbym, że to zwyczajny piernik. Składniki w postaci: 3 jaja, 100 ml wody, 150 ml oleju załatwiły sprawę po mieszkaniu rozchodził się wspaniały zapach piernikowego ciasta, po wrzuceniu go w piekarnik przepięknie pękł po środku i rósł... Jedyna rada to taka, że warto użyć wąskiej prostokątnej blaszki ponieważ 24 cm blacha okrągła jest jednak zbyt szeroka. 

Finalny produkt jest na prawdę wspaniały i smaczny, jeżeli chodzi o wygląd również wygląda apetycznie, jedynie co zauważyłem to jest on lepszy na następny dzień ponieważ po wyciągnięciu z pieca jest dość kruchy i puszysty jak pianka. 

PS: warto go przełożyć dżemem z dyni. 







piątek, 13 maja 2016

Sok Canaria Nettare di Pesca

Jednym słowem miód na me usta, tak opisałbym na początku ten wspaniały sok, który zdobyłem we Włoszech podczas wycieczki. Zakupiłem go w sieci Todis, nie z myślą że jest najlepszy tylko wybrałem go ponieważ był zwyczajnie najtańszy (jego koszt wynosił 1 Euro). Podróżując często pociągiem z nudów spojrzałem na etykietę ze składem, muszę przyznać że mnie wtedy zamurowało - 50% przecieru owocowego, woda, cukier i jakiś konserwant. Czy to nie jest wspaniałe? Żadnych soków, żadnych oszustw po po prostu przecier owocowy!

Jeżeli chodzi o smak powyższego soku nie jest on zbliżony do żadnego znanego mi w Polsce nektaru. Jest on intensywny w smaku a zarazem gęsty. Pomimo tego, iż jego przydatność do spożycia wynosi prawie rok to jest to fikcja, ponieważ znika on ze sklepowych półek na bieżąco. W większych ilościach piją go turyści ponieważ jego zaletą jest to że zarówno gasi pragnienie ale i zarazem syci.

Jego cena jest adekwatna do jakości dlatego mocno rekomenduję ten produkt!

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Orzechy w czekoladzie Monti (Biedronka)

Aksamitna skorupka, różnorodność kolorów, pyszna czekolada, i fajny orzeszek tak w skrócie można opisać orzeszki Monti, które zakupiłem w biedronce. Kupiłem małą paczkę ponieważ kosztowała śmieszne pieniążki to raz a dwa obawiałem się trochę ich jakości.

Po otworzeniu małej paczki, która kosztowała mnie ponad 1 zł otworzyłem ją a następnie wysypałem ją na stół, moim oczom ukazała się słuszna kolekcja kolorowych cukierków. Zdziwiłem się ponieważ porcja była na prawdę nie oszukana.

50 gramowa paczuszka w zupełności mnie nasyciła. Czekolada smakowała jak kremowa trochę twardsza nutella ale była na prawdę smaczna co rzadko się zdarza przy tego typu słodyczach.


sobota, 23 kwietnia 2016

Moka instinct - Włoska Kawa Gazowana

We Włoszech popularny jak nasza woda sodowa za czasów PRL-u zresztą tam również Moka nazywana jest "Soda z Expressu". Kawa pakowana po parę sztuk jest spożywana schłodzona lub z lodem w upalne dni. Gaz powinien napełnić i nasycić a kilkuprocentowa esencja kawy powinna dodać energii np. do dalszej pracy.

Mokkę można nabyć od niedawna w sieci Biedronka podczas tygodnia włoskiego, który był przygotowany w bardzo profesjonalny sposób. W smaku kawa przypominała prosty napój, szklanka wody połączona z filiżanką esencji z kawy. W tej małej butelce spoczywa najprawdopodobniej również sporo cukru gdyż był on bardzo słodki. Całość nie smakuje źle, jedynie co martwi mnie cena ponieważ ponad trzy zł za taką małą butelczynę to delikatna przesada.


sobota, 16 kwietnia 2016

Duc De Coeur - 4 Puff Pastry Crowns

Duc De Coeur - 4 Puff Pastry Crowns - Z kozim serem, zakupiłem w sieci LIDL i od razu miałem małe wątpliwości co do jakości tego produktu, zbyt niska cena, zbyt ładne foto na obrazu i... mrożonka!

Przyniosłem to wszystko do domu, miałem ochotę na coś smacznego a zarazem lekkiego na kolację, jak się okazało 20 minut wystarczyło aby przygotować ciasteczka z kozim serem. Po wyciągnięciu z opakowania moje wątpliwości się powiększyły ponieważ ukazały się moim oczom paskudne białe placki. Ale cóż jestem głodny, a jak już kupiłem tą mrożonkę to ją skosztuję!

Po odpaleniu piekarnika ciastko ładnie wyrosło, nabrało rumieńców, i wyglądało o dziwo na prawdę bardzo, bardzo smakowicie. Chciałem je zjeść jeszcze gorące, po przecięciu wypłynął piękny sosik, który powstał z serka koziego.

Skosztowałem i... niebo w gębie na prawdę genialna przekąska, kruche ciasto francuskie a w środku wyborny ser kozi!


czwartek, 14 kwietnia 2016

Kisiel o smaku Kaktusa

Kisiel z kawałkami owoców o smaku polewki z kaktusa. Stojąc w sklepie przed półką z kisielami nie mogłem uwierzyć, że firma Nestle przywróciła a nawet częściowo wskrzesiła, mój ulubiony smak loda Kaktusa.

Nie będę się kryć z tym, że napaliłem się na ten smak jak szczerbaty na suchary dlatego od razu zatankowałem koszyk do pełna i omijając mój ulubiony regał z książkami popędziłem do domu zrobić test.

Otworzyłem paczkę popatrzyłem i... wizualnie przypominało to delikatnie kaktusa co prawda proszek był biały ale widać w nim było te małe smaczne czerwone kropeczki. Zalałem wszystko wodą i jeeest! Jest kaktus.... jednak tylko wizualnie ponieważ w smaku okazało się że to zwykły kisiel jabłkowy. :(