czwartek, 24 listopada 2016

Monte Jogurt - Drink z alkoholem

Mleko plus alkohol kojarzył mi się zazwyczaj z konkretnym kolorowym pawiem po imprezie. Jednak się myliłem. Historia tego miksu alkoholowego jest dość długa i nieciekawa, generalnie poznałem ten przepis w autobusie na jednej z wycieczek. 

Kolega zwyczajnie wyciągnął Soplicę o smaku orzecha laskowego i przepił ją mlekiem. Pomyślicie pewnie że dostał skrętu kiszek? Otóż nie! Zachęcił mnie i zrobił drinka, prostego drinka. 

Do literatki o pojemności 100 ml wlał 50 ml mleka w kartoniku (takiego jak używa się do zabielania kawy) po czym uzupełnił literatkę Soplicą o smaku orzecha laskowego. W smaku faktycznie przypominała słynny jogurt Monte.

Drink oczywiście nie ma koloru ani konsystencji jogurtu, jest płynny a jego kolor przypomina przybrudzoną biel.

Nie wierzycie spróbujcie sami!


środa, 9 listopada 2016

Witaminka Vege - Jabłko, Gruszka, Jarmuż, Cytryna, Szpinak

Chcąc skorzystać z oferty spożywczej firmy HORTEX zakupiłem Witaminka Vege, produkt wyglądający wizualnie na przyjemny i smaczny - przyciąga oko i aż chce się je zakupić. Smak który również jest mocno egzotyczny (Jabłko, Gruszka, Jarmuż, Cytryna, Szpinak), zmusza do przetestowania tego cuda natury. 

Z myślą że jest to przecier otwarłem i przelałem sok do literatki, zdziwiłem się bardzo gdy z kartonu wyleciał zwyczajny jasnozielony sok. Zapach był bardzo przyjemny i przypominał nuty cytrusowe, jednak po skosztowaniu na pierwszym planie wylądował Jarmuż za którym nie przepadam. Dopiero wraz z oddechem czuć posmak gruszki. Innych smaków nie wyczułem może dlatego że zwyczajnie mam upośledzone kubki smakowe. 

Całość oceniam według swojego sumienia i myślę że nie jest to zbyt udany projekt. 


Pomysł na soczystego kurczaka w ziołach z nutą cytryny

Winiary Pomysł na... Soczystego kurczaka w ziołach z nutą cytryny to kolejne danie, które chciałem przetestować jako szybkie danie tym razem z piekarnika. Po zakupieniu w promocyjnej cenie udek z kurczaka dokupiłem również Pomysł na... 

Zaciekawiła mnie nuta cytrynowa, dlatego ponieważ moja uboga w wiedzę kulinarna głowa dowiedziała się, iż cytryna powinna być dodawana do kurczaka. W środku opakowania znalazłem worek w ramach testu sprawdziłem, że nie do końca jest on odporny na gorąco jednak w piekarniku do 250 stopni Celsiusza wytrzyma spokojnie. 

Po godzinie w piekarniku nie czułem dosłownie nic, żadnego aromatu, żadnych zapachów tylko ciepło z piekarnika. Dopiero po rozcięciu celofanu buchnął we mnie ogrom zapachów i smaku. Faktycznie worek sprawdził się i zatrzymał zarówno wodę jak i smak w środku. Kurczak był mocno soczysty jednak nie spieczony dlatego po otwarciu worka przetrzymałem go jeszcze 10 minut w piekarniku. 

Stał się on chrupki nie wyglądał tak jak na opakowaniu ale był na prawdę smaczny. Zawiodłem się na jednym - nie wyczułem smaku cytryny. 




środa, 2 listopada 2016

Mitsuba - Sushi Mix, Wasabi Mix, Yoshino Mix

Firma Mitsuba słynie z popularnych przekąsek do piwa. Jest to jedzenie o niecodziennym i niespotykanym smaku, które nawiązują do tradycji Azjatyckich. 

Ponieważ jesteśmy uzależnienie od ostrości wybraliśmy Wasabi Mix, miejscem do testów okazał się nasz dom i rodzinne spotkanie. Ponieważ zielony chrzan potrafi nieźle przygrzać  zaopatrzyliśmy się również mleko, które jest świetnym neutralizatorem ostrego smaku. 

Po otwarciu paczuszki, poczuliśmy słodką cukrową przyjemną woń ciasteczek. Po wysypaniu całości do miseczki zauważyliśmy że ciasteczka są różne, oczywiście na pierwszy ogień poszły te o kolorze zgniłej zieleni, wydawało się nam że będą najostrzejsze. 

Zdziwienie... Zdziwienie... i jeszcze raz zdziwienie - nie było to nic ostrego, były to chrupki o smaku wasabi ale na pewno nie były one ostre, jedliśmy wszystkie smaki i każdy kolejny był coraz słodszy. Jednak... nie były złe ponieważ jako przekąska do piwa Mitsuba Mix wypadł bardzo dobrze, ba nawet lepiej niż słone paluszki czy orzeszki. 




piątek, 21 października 2016

Balut odrażający przysmak z azji



W momencie, gdy ty zajadasz się smakołykami w fast-foodzie, Filipińczycy znajdują nową potrawę narodową o tajemniczej nawie Balut. Złośliwi mówią, że jest to pierwowzór „jajka niespodzianki”, w którym zamiast żółtego plastikowego opakowania odnajdujemy embrion... Przeważnie spożywa się jajka od 17 do 21 dni po zapłodnieniu, wtedy są podobno najsmaczniejsze, ponieważ mięsko jest delikatne a nieukształtowane kości i pierz nie przeszkadza w jedzeniu.
 
Jak się tworzy Balut?
 
Na początku jajko, które jest przeznaczone do spożycia, oznacza się markerem na skorupce, zaznaczając dzień zapłodnienia, po czym odstawia się je do tzw. wzrostu. W momencie gdy minie odpowiedni czas rozwoju płodu, kucharze gotują całość w gorącej wodzie przez parę minut. Jajko z mięsem spożywa się tak, jak zwykłe gotowane jajko z tą tylko różnicą, że w środku mamy przepięknego ugotowanego ptaszora przypominającego padlinę.
 

Jajka takie są bogatą skarbnicą minerałów, witamin oraz białka. Smakosze często mówią o właściwościach przewyższających żeń-szeń pod względem wzmagania potencji.



czwartek, 20 października 2016

Hit tegorocznych świąt - Lampki choinkowe zasilane solą!

Zasada działania lampek jest znana od wielu... wielu lat. Jednak pierwszy raz spotykam się z takim zastosowaniem procesu elektrolizy. Układ zasilający żarówki LED jest bardzo prosty, ekonomiczny oraz tani w utrzymaniu. Do uruchomienia urządzenia wystarczy woda, sól oraz rdzeń magnezowy, który bez problemu możemy dostać na aukcjach allegro w cenie do 10 zł.

Po umieszczeniu wkładu magnezowego i otoczeniu go wodą z rozpuszczoną solą, wchodzi on w reakcję przez co powstaje wodorotlenek magnezu.  Znalezione w sieci światełka posiadają 200 żarówek i teoretycznie na jednym wkładzie powinny świecić do tygodnia czasu.

Zadziwiła mnie pojemność zbiornika, który nie jest większy od puszki po piwie, rdzeń który umieszczony jest w środku powinno się wymieniać co 25 dni z kolegi wodę z solą co 5-7 dni. Dzięki wyliczeniom udało mi się ustalić że dzień świecenia takiego układu kosztuje nie wiele więcej niż 40 groszy. A na dodatek układ jest ekonomiczny, prosty w utrzymaniu  oraz co najważniejsze ekologiczny!

Solne LED-y są bezpieczniejsze, tak jak większość światełek LED te również się nie nagrzewają, nie są włączone do instalacji elektrycznej 230V dzięki temu w skrajnym przypadku spada zagrożenie pożarowe i porażenia prądem.

Lampki mogą być ozdobą zarówno choinki w domu jak i żywych ozdób zewnętrznych. Problemem może być praca układu, która jest dostosowana do temperatur max. - 15 stopni Celsjusza.

Całość kosztuję ponad 130 zł, jednak układ jest wart swej ceny nie ze względu na oszczędność a na jego wygodne eksploatowanie.


ź: http://allegro.pl/lampki-choinkowe-200-led-bez-pradu-zewnetrzne-sol-i6552996521.html



środa, 19 października 2016

Chili Con Carne z Lidla (Tydzień Meksykański) - El Tequito

Chili Con Carne to po hiszpańsku papryczka Chilli z mięsem, jadana przeważnie w stanie Meksyk, jednak poprzez oddziaływanie kuchni zachodniej i poznawanie nowych smaków tworzona przez wiele osób w Polsce. Głównymi składnikami powyższego dania jest papryka wszelkiego rodzaju, cebula, czosnek i gotowane pomidory.

Dodatkiem typowo męskim, którego nie możne braknąć jest mięso wołowe. Polska słynie z drogiej wołowiny dlatego zastępuje się ją wieprzowiną. Kolejnym polskim akcentem jest dodawanie czerwonej fasolki oraz kukurydzy.

Chili con carne  od niedawna można dostać w Lidlu - wypuściła je firma El Tequito, która powiązana jest z tzw. Tygodniem Meksykańskim organizowanym przez niemiecką sieć sklepów. W puszcze jest gotowe do podgrzania i spożycia danie. Jeżeli chodzi o smak jest ono bardzo smaczne, ale... Jest ono dość gęste i tak jakby mączne, rozwiązaniem jest dodanie do dania odrobiny wody. Chili nie jest ostre i w miarę przyzwoicie doprawione, za parę złotych mamy danie dla dwóch a nawet trzech osób, ponieważ fasola zawarta w puszcze jest sycąca. 

Całość oceniam na 4/5 i na pewno jeszcze kiedyś skorzystam z tej pozycji. 

PS: pamiętajmy że jest to danie instant, chili zrobione w domu będzie zawsze smakować inaczej.